NEWSY O MNIE KONTAKT
Adriatic Cross 2015World Record 24 h 2013Red Bull coast2coast 2013SUP Projekt Wisła 2012Red Sea Cross 2012Baltic Cross 2011Fotos Janek Lisewski
Red Bull coast2coast

Od wybrzeża do wybrzeża - a dokładniej od Fehmarn, Niemcy do Lalandia w  Danii.

Red Bull Coast 2 Coast  to jeden z najbardziej spektakularnych i trudnych zawodów w historii kitesurfingu. 

Początek  na Niobe, plaży Fehmarn w niemczech  200 kitesurferów będzie w tym samym czasie na wodzie i będzie pędziło do   Danii i z powrotem.  Wiatr i fale, każdy z nich musi pokonać dystans 40 km. 

Wszyscy mają szansę wygrać nagrodę główną: ekskluzywną wycieczkę na Hawaje, we współpracy z 5vorFlug i Meet & Greet z Robby Naish.

W tym wyścigu startuje również ja :)

Relacja :

W ubiegły weekend rozegrano najliczniejsze zawody w historii kitesurfingu Redbull Coast 2 Coast. Do długodystansowego wyścigu stanęło 348 zawodników z 13 krajów. Zawodnicy mieli do pokonania 40km z niemieckiego wyspy Fehmarn do duńskiej plaży Niobe i z powrotem.

Na Red Bull Coast 2 coast  pojechaliśmy wraz z Tomkiem " Discorelaks " Rogozińskim z ciekawości. Mieliśmy się tam dobrze bawić, bez spiny na konkretny wynik. Tym bardziej, że miałem zorane palce po niedzielno - poniedziałkowym rekordzie.... Na miejscu rejestracja i spanie. Rano przygotowania . Na skipersie orgnizatorzy określili event jako dobrą zabawę, z jedną aczkolwiek SUPER nagrodą. To miał być fun race, a nie Mistrzostwa Świata ( pewnie dlatego do dziś nie przygotowali żadnych rankingów ).

 

Sieplywa.pl - Windsurfing, Kitesurfing i Surfing w najlepszym wydaniu

Organizatorzy podkreślali dbanie o bezpieczeństwo i namawiali, aby zabrać ze sobą 10 euro na prom (co dla około 250 !!! uczestników było zbawienne, ponieważ wracali promami do późnej nocy). Zarejestrowało sie około 400 osób z tego kilkadziesiąt nie zdecydowało sie na strat z powodu kierunku i siły wiatru .Trzeba było podpisać listę startową jak i zarejestrować swój powrót. Start i setki latawców w powietrzu na sygnał ruszyło do przodu. Na wodzie kilka żaglowców, statków straży granicznej i pontonów zabezpieczało event. W powietrzu helikopter. Jak dla mnie było bezpiecznie. Lekki side shorowy, szkwalisty, ale czasem wręcz siadający wiatr.

Mimo, iż miałem  NOBILE T5 10m i Infinity 5,7  http://www.nobilekiteboarding.com/pl/  musiałem się mocno namachać by nie tracić wysokości. U wybrzeży Dani wiatr wiał z siłą 12 -16 knts Ok 5 km od brzegu duża niespodzianka : kontenerowiec za którym latawce spadały do wody jak muchy. Kilkadziesiąt osób zawróciło lub zmieniło kurs odpadając. Cała stawka rozbiła sie na kilkukilometrową odległość po całej cieśninie. Na brzegu w Dani stało już kilkadziesiąt osób kiedy zawracałem w kierunku Niemiec. Jeszcze przez dłuższy czas mijałem się z zawodnikami. Na mecie trzeba było zarejestrować się ponownie. Z tego co wiem wyścig ukończyło tylko ok 40 zawodników ( łącznie ze mną :)  reszta wybrała prom lub rescue .  Wygrali profi zawodnicy na hydrofilach, cieszyli się natomiast wszyscy uczestnicy.

Wieczorna impreza pod logiem Red Bull to potwierdziła.

https://www.youtube.com/watch?v=gGTtuYGWe28

 

statystyka